↑ top

Święta, Zima i Nina 2012 / Christmas, Winter and Nina 2012

Trudno jest mi fotografować w Wigilię.  Od świtu praca, potem szybka gonitwa mająca na celu doprowadzenie się do stanu tzw. „eleganckiego” a gdy przychodzi czas świętowania zazwyczaj jestem już skrajnie zmęczony. Nie inaczej było i w tym roku. W roku poprzednim zrezygnowałem z publikacji zdjęć ze Świąt, bo były dramatycznie kiepskie. To po prostu wynik zmęczenia. W tym jednak postanowiłem walczyć i tak powstał ten cykl naznaczony zarówno zmęczeniem, jak i ulgą. Tak radością jak i smutkiem z powodu kiepskiej kondycji, która uniemożliwia w pełni doświadczanie rodzinnej atmosfery. Jestem z Rodziną na swoje 100 % jakie mogę z siebie dać. Te fotografie także są tego świadectwem. Bardzo chcę być z nimi całym sobą bo kocham ich wszystkich bardzo, bardzo mocno. Moi bliscy dali mi tak wiele…. Nie jestem nawet w stanie wyrazić swojej dla nich wdzięczności za to jak bardzo dobrzy są dla mnie, jakim szacunkiem mnie obdarzają, jak bardzo troszczą się o mnie. Jestem Wam kochani za to bardzo wdzięczny. Z natury jestm małomówny a jak już gadam to dłużyzny leją się z moich ust i zanim jakąś historię w końcu opowiem to często doprowadzam słuchacza do wściekłości. A to po prostu wynik mojej potrzeby pokazania każdego szczegółu. Tak jest i w tym cyklu, który okroiłem potwornie a i tak pozostało ponad 70 zdjęć:) Być może odczujecie i tutaj dłużyzny ale wierzcie mi – ten mój pamiętnik to taka trochę autoterapia i także moja spowiedź emocjonalna a przy spowiedzi trzeba wyznawać wszystkie co do jednego grzechy. No i moje grzechy macie jak na dłoni. Wybaczcie dłużyznę, gnioty i kiepskie przejścia. Układałem jak potrafię najlepiej te Święta abyście mogli poczuć atmosferę jaka panuje w Gołąbkowskim domku i abyście przez chwilę byli z nami i z Ninką, która dokładnie w Wigilię skończyła 2,5 roku.

Miłego oglądania i dziękuję Wam wszystkim, którzy oglądacie moje lifenotes…

Życzę Wam kochani  wszystkiego co najlepsze!

g

p.s.

Anno – kocham Cię !!!

 

  • Pierwsza ! ;)
    Kurka wodna w przyszłym roku na święta zapraszam do nas ;) masz niespotykany dar fotografowania tego co dla większości byłoby tłem. Nie wiem dlaczego nie wpadłam na to wcześniej, że to właśnie drugi plan robi magię zdjęcia . Ech idę jeszcze raz obejrzeć bo czuje niedosyt ;) wszystkiego dobrego dla całej Waszej Familiji !

    • Ależ reakcja:) Dziękuję! Może tak już jest, że ja fotografuję tylko tło a sedno mi ucieka? :) A z tymi planami to ciągle uczę się i uczę i słabo mi to idzie bo dwa plany to nie jest takie trudne ale trzy i więcej to dopiero sztuka. Zazdroszczę Mistrzom, którzy robią to z lekkością. Agnieszko, bardzo dziękuję za zaproszenie na Święta i również życzę Wam wszystkiego dobrego. No i wygranej w Blogu Roku!!!

  • Czarownica-Aneta

    Obejrzałam wszytskie zdjęcia powoli i z wielką uwagą. Mi sie podobały tak jak wszystkie Pana zdjęcia. Podoba mi się też przekazana atmosfera świąteczna. Myślę , że i Święta i Zima i Nina zostały ukazane w jak najlepszy sposób. Pozdrowienia dla całej Pana rodzinki ;)

    • Aneta, jak zawsze miła i życzliwa. Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam gorąco! Rób zdjęcia! To bardzo miłe zajęcie:) Liczę, że kiedyś Ty mnie zaprosisz do swojego bloga…

      • Robie zdjęcia i się staram jak moge ;) Ja tylko wyrazam swoje zdanie ;)
        A na bloga moge już zaprosić, codziennie jedno zdjęcie przez 365 dni : http://www.w-obiektywie-365.uchwycone-chwile.pl
        Mam nadzieje, że link odczyta ;) Planowałam podać link już wcześniej ale zawsze zapomniam ;)

        • No pięknie. Takie wyzwanie fotograficzne to trudny temat, ponieważ ciężko jest uzyskać spójność przez taki długi czas fotografowania. Znam kilka takich projektów i są bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że te 365 dni pozwolą Ci czerpać radość z fotografowania. Powodzenia!

          • Dziekuje ! Mam nadzieję, że naucze się więcej na temat fotografowania , a tym bardziej , że wybieram się do liceum o profilu fotograficznym ;)
            Pozdrawiam

  • Pani Niteczka

    Dla mnie najpiękniejsze jest to, że nie ma granicy pokoleń, że wszystko jest jak w święta należy, zaduma, cisza, śmiech… chwilami prawie czuć zapach piernika. Cudowne zdjęcia. Grześ dziękuję za wiadomość od Waszego Skarbka… rozczuliła mnie do łez. Dziękuję

    • Dziękuję Jolu. To rzeczywiście jest wyjątkowe i ja wcześniej nigdy tego nie doświadczałem. Ta Rodzina na prawdę jest wyjątkowa. A co do wiadomości to Ninka sama chciała;) Zmiękczamy serducha aby tego sms’a dostać w głosowaniu na Blog Roku ;) Uściski dla Was!

  • Dorota

    Grzegorz, dla mnie – zapewne nie będziesz zaskoczony – najlepsze to zdjęcie, na którym Nina trzyma opłatek w paluszkach, tyle tam palcy na tym zdjęciu…! A potem dwie śpiące Bacie z pieskiem oraz Babcia czytająca książkę pod lampą. Reszta równorzędnie – miejsce czwarte. Zdjęcia przeurocze, przepełnione uczuciem, i ja to doskonale widzę i czuję. Piękna rodzina, piękne święta, mistrzowskie ujęcia. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    • Paluszki, paluszki…. ciągle Ci ich mało :) Dorota, dziękuję jak zawsze za miły komentarz i odwiedziny. Bardzo to doceniam!

  • Iza

    To co zawsze ujmuje mnie w Twoich zdjęciach to po prostu piękno życia pokazane takim jakie jest.
    Naturalność bez zbędnych póz, sztucznych uśmiechów i ujmowanie tego co nie dla każdego jest oczywiste w pierwszym momencie to to co najbardziej podoba mi się w Twojej fotografii.
    Niewątpliwie moją ulubioną kategorią( że tak to nazwę :D )w Twoich wpisach są Wasze rodzinne spotkania, zawsze zdjęcia te do mnie przemawiają i najbardziej mi się podobają.

    • Iza, dziękuję! Oprócz „podkręcania” po mojemu kolorów i edycji fotografii czarno-białych staram się nie ingerować a rejestrować. Przecież życie samo sobie jest wystarczająco interesujące. To ludzie i ich różnorodność tworzą nasz świat. Lubię patrzeć na ludzi i obserwować ich emocje. Tak jest i z moją Rodziną. Czerpać z niej można garściami! Pozdrawiam Was serdecznie!

  • Karina

    Piękna pamiątka Grzegorzu. Będzie co wspominać jak Nina będzie już dorosłą kobietą. Żal tylko , że na zdjęciach nie ma taty, ale cóż taka dola taty-fotografa ;-) .
    Ja zaczynam smakować fotografię. Mikołaj przyniósł mi upragnioną stałkę 50mm do mojego staruszka Nikona d80. pstrykam,czytam, oglądam i czekam na dzień kiedy moje zdjęcia zaczną nabierać mocy.Jestem na początku drogi. Dużo jeszcze pracy i ćwiczeń przede mną. Na pewno będę zaglądać na Twojego bloga bo lubię podpatrywać z jakiej perspektywy tym razem uchwyciłeś emocje. Pozdrawiam Karina

    • Dziękuję Karino:) Czasem sobie zrobię fotografię w lustrze. Ja nie jestem urodziwy więc wolę być po tej drugiej stronie…
      Obiektyw 50 mm to jeden z moich ulubionych. Jeśli jest jasny to pozwala fotografować w bardzo słabym oświetleniu i za to go cenię. Ja nie używam lampy więc tylko jasne szkła sprawdzają się w moim przypadku. Niestety z racji dynamizmu Córki powróciłem do zooma bo daje mi szybkość zmiany ogniskowej bez konieczności przepinania szkła i tym samym wzbogaca reportaż.
      Życzę Ci udanej przygody z fotografią – to cudowna dziedzina sztuki! I dziękuję za odwiedziny jednocześnie zapraszając do nas w przyszłości :)

  • dziękuję za zaproszenie do Waszego świata. To jakby podglądać przez firankę wigilię sąsiadów.
    Tyle tam emocji niesie każde z tych zdjęć. Masz niesamowity dar do chwytania emocji w kadrze :)
    Zazdroszczę!

    • Witamy Cię serdecznie:) Czasem się zastanawiam czy nie za dużo tej firanki naszego domostwa odsłaniam. Jak do tej pory w odpowiedzi na tą formę emocjonalnego „ekshibicjonizmu” otrzymałem jedynie życzliwość i ciepłe słowa. Wierzę, że dobre emocje pozytywnie wpływają na innych i pomagają. Czasem sam późno wieczorem, kiedy siedzę przy komputerze, przeglądam obrazy pokrewne moim pasjom i one także pozytywnie mnie ładują…
      Co do chwytania emocji to jest to taka walka z wiatrakami i można to odbierać jako próbę zmagania się z czasem. Karmienie się wspomnieniami, utrwalonymi w pamięci obrazami nie jest w zgodzie z urzeczywistnieniem natury nietrwałości. Jesteśmy jednak tylko ludźmi i wielu z nas miło jest sięgać do wspomnień. Co do Twej zazdrości, to zupełnie nie masz czego. Czasem to przeszkadza…. ,że człowiek tak to wszystko przeżywa. Kiedyś to dusiłem, teraz pokazuję i jest mi dobrze;) Pozdrawiam Cię Jagoda!

  • Bardzo dobre zdjęcia. Bardzo dobra opowieść.

    • Bardzo dziękuję Paweł. Miło przeczytać takie słowa, zwłaszcza od Ciebie… Uściski dla Twojej Rodziny.

  • Jola

    Są bardzo piękne. tyle uważnego spojrzenia. niezwykle inspirująca jest ta nieostrość pierwszego planu co jakiś czas. prowadzi wzrok w głąb zdjęcia, ale i też do środka nas. Babcia pod lampą ulubiona ;-) i dróżka przez nocny ogród do jasnych drzwi.

    • Dziękuję Jolu. Miło mi, że i Tobie coś nieco z tych zdjęć się spodobało) Fotografię Babci Basi sporo osób wyróżnia. Ja też bardzo je lubię tak samo jak Babcię:) A co do spojrzenia uważnego to jestem zaskoczony bo zazwyczaj cechuje mnie jednak …..chaos.

  • Jola

    Chciałam tylko dodać, że wszystkie są zachwycające! naprawdę. Są piękne pięknem, które mi opisać najtrudniej, bo nie zawsze zależy tylko od ostrości czy kompozycji.. no.. ;-)

    • Bardzo dziękuję Jolu po dwakroć:) Bardzo cenię komentarze od Ciebie i innych „czytelników” Lifenotes ponieważ pozwalają mi poznać sposób jakim widzicie moje opowiadania i co w nich najczęściej dostrzegacie. Pozwala to mi też doskonalić swój język przekazu. Dziękuję!

  • Sylwia

    Masz rację, Grzegorz. Nie skrywaj ciepła i dobroci, które panują w Twojej rodzinie. Nie wszyscy mają tak dobrze. Znam wiele takich osób i tylko wtedy, gdy uwierzą, że nie wszystko stracone, że warto żyć, że szczęście czasami jest w drobnych rzeczach, że spotyka również zwykłych ludzi, przetrwają.
    Proszę, nie zapomnij o tym i nadal dziel się ze światem swoimi uczuciami.
    Pozdrawiam wszystkich bohaterów świątecznego reportażu i życzę dużo zdrowia!!!

    • Dziękuję Sylwia. Cieszę się, że myślimy podobnie. Staram się jak mogę nie stracić wrażliwości i wdzięczności za to co mamy. Mam nadzieję, że może ktoś, kto tu zajrzy doceni także w swoim życiu wagę nie tylko rzeczy materialnych ale także wartość niemierzalną płynącą z faktu posiadania Rodziny. Ubolewam zarówno nad tym jak niektórzy bezmyślnie niszczą to co im dał los jak i nad tymi, którym los Rodzinę brutalnie odebrał. Czasem myślę o tym co by było gdyby mi ktoś odebrał moje Szczęścia – ta myśl napawa mnie przerażeniem. Pozdrawiam Cię serdecznie!

  • Piękne mieliście święta, a Ty Grzegorzu masz wspaniały dar oddawania emocji na swoich zdjęciach.
    Wzruszające!
    Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

    • Dziękuję Aniu, a ze swej strony po raz kolejny odwdzięczę się komplementem pod adresem Twoich prac. Genialne reportaże, doskonale oddana atmosfera miejsc! Wszystkiego dobrego!

  • muszę szybko najpierw napisać o zdjęciu , Które mnie rozbroiło – Ninka oglądająca bajeczkę a w tle zachwycone nią babcie i dziadek – mała z zainteresowaniem śledzi filmik a dziadkowie z zachwytem ją…
    takie zetknięcie dzieciństwa i dojrzałości. Dopiero dziś przy okazji głosowania tu dotarłam (głos oddany :D )odnajdując jak zwykle czułość, ciepło i miłość. seria z lalką jest urocza, bo dziewczynki niezależnie od wieku lubią lalki :)
    Pozdrawiam, Kasia

    • Kasia, dziękuję, że znów do nas zajrzałaś:) Lubię to zdjęcie o którym napisałaś także z tego powodu, że powtarza się tam motyw potrójny. Na ekranie są tam trzy postacie z Krecika i trzy osoby siedzą na kanapie – to mnie urzekło. Udało się złapać ten moment:) Dziękuję za Twój głos. Nie każdemu się chce poświęcać kasę i czas na głosowanie na jakiegoś tam fotobloga:) Doceniam i jeszcze raz dziękuję!

  • dawno,dawno nie oglądałam tak pięknych zdjęć!
    dziękuje za chwile wzruszenia!słów brak…by napisać jaki przekaz one mają,ile emocji,miłości z nich bije!

    • Paulino, witaj w Lifenotes:) Bardzo dziękuję za ciepłe i miłe słowa, które wiele dla mnie znaczą. Fotografuję od lat ale gdy urodziła się nam Ninka postanowiłem podzielić się z innymi naszymi przeżyciami z nadzieją, że ktoś doświadczy dzięki nim czegoś pozytywnego, czegoś miłego, czegoś wzruszającego. Jeśli tak się stało w Twoim przypadku to bardzo się z tego cieszę. Dziecko, Rodzina to dla mnie bardzo piękny temat do fotografowania. Kocham emocje jakie towarzyszą przyjściu na świat małego człowieka. To nie tylko zmiana w życiu rodziców ale całej Rodziny. To jak przejście do nowego świata w którym doświadczamy wielu cudownych wzruszeń i prawdziwych, szczerych emocji ale też prawdziwa szkoła życia, test wytrzymałości, odwagi i cierpliwości. Dziękuję Ci jeszcze raz i zapraszam w przyszłości:)
      p.s.
      podoba mi się Twój blog:)