↑ top

Wielkanoc 2013 / Easter 2013

Długą miałem przerwę w fotografowaniu. Ciągły brak czasu oraz coraz bardziej wymagająca Ninka nie ułatwiają życia fotografa. Po konkursie Blog Roku potrzebowałem odłożyć na trochę aparat.

Pewnie jest w tym świątecznym cyklu dużo chaosu i przypadkowości ale po prostu tak teraz widzę. Przyzwyczajam oko do nowych okoliczności, do nowego obiektywu, do nowych sytuacji. Wciąż się uczę, wciąż błądzę, poszukuję. Niemniej wszystko to robię z sercem i całkowicie szczery.

Święta to wyjątkowy czas dla Rodzin. Czas wspólnego bycia razem, czas odpoczynku, zatrzymania się na chwilę i zastanowienia nad tym co dalej. Pogoda w te Święta nie ułatwiała nam życia i przedłużająca się zimowa makabra wielu z nas dała się już mocno we znaki. Pewnie i na tych zdjęciach to widać. To zmęczenie oka brakiem światła słonecznego… Tak jak Wy też jesteśmy z Anią i Ninką zmęczeni ciągłą szarugą, sypiącym śniegiem i przenikliwym zimnem. Niemniej, choć będąc człowiekiem niewierzącym, zgadzam się podświadomie z pewnym porzekadłem: „Bóg nie daje nam więcej problemów niż byśmy mogli unieść”. Wierzę, że niebawem zaświeci dla nas wszystkich Słońce i już za moment przywitamy Wiosnę. Tegoroczne przywitanie będzie wyjątkowo wzruszające. Tak bardzo nam jej brakuje. Dlatego starajmy się w trudnych chwilach szukać siły w innych, w tym, iż są z nami niezależnie od tego, że czasem jest źle i trudno. Trzymajmy się siebie, bo obecność bliskich to najcenniejsze co w tym życiu mamy na co dzień i doceniajmy to bo nie każdy ma to w życiu dane.
Wszystkiego naj naj najlepszego Kochani!!!

g

  • Zdjęcia jak to Pan powiedział z lekkim chaosem i przypadkowością. Jednak dzięki temu ukazane jest jak to wyglądają prawdziwe Polskie święta Wielkanocne. Uważam, że w zdjęciach w sumie o to chodzi…o naturalność.Większość zdjęć jest w fajnych i kolorowych barwach i te potrawy …. :D Zdjęcia typowo rodzinne i chyba spokojne. Jak dla mnie podobają się „portreciki” Pana żony, która jest bardzo ładna i Niny ;) (Jedno pod drugim się znajduje) Zgadzam się z tematem zimy … każdy ma już jej chyba dość;) Świetny tekst ! Pozdrawiam ;)

  • Ale macie ciekawe rarytasy na wielkanocnym stole. To białe z rodzynkami intryguje. A już to różowe w jajecznym kręgu! Wow!
    Trzymajcie się ciepło. Wiosna w Schwarzwaldzie już zakasała rękawy. Idzie ku lepszemu :) Najlepszości!

    • Pani Doktor, to białe z rodzynkami to wielkanocna pascha w wykonaniu Ani:-) Rarytas…. Dzięki, za odwiedzinki. Przesyłamy uściski!!!

  • Tomek

    Z pustym żołądkiem to się tego nie da oglądać ;-)
    Nie wiem czy autor podzieli mój pogląd ale z tego cyklu wyczytuję duże zmęczenie: błogą senność. Częściowo jest to zapewne zasługa pogody za oknem. Jedynym (przepraszam Was ;-) objawem życia jest Ninka. Ciekawi mnie jaka muza leci w tle na zdjęciu 31 ale dedukuję, że w najsłabszej opcji jest to Nirvana.
    Kontrasty: melancholia vs radość, przemijanie vs nowe życie. Klimat jak zwykle JEST!

    P.S. Nie rozgryzłem jeszcze tych ukrytych aluzji na zdjęciu nr 9. Składniki żurku oraz KAPCIE autora i połówka jabłka. Normalnie nie usnę dzisiaj ;-)

    • Po przeczytaniu Twojego komentarza ostatni objaw życia we mnie zniknął…. umarłem….. ze śmiechu ;-)

  • Anka

    Pięknie to napisałeś Kochany…pięknie

  • Piękna jest ta Wasza wielopokoleniowa rodzina :)

    • Bardzo Ci dziękuję Jagoda za te miłe słowa:-) Wszystkiego co najlepsze dla Ciebie, dla WAS:-)

  • Zenobia Zgryz

    Barbapapa!!! czy ktoś jeszcze pamięta tą kreskówkę na którą w dzieciństwie czekałam z niecierpliwością – taka barbapapa ( bo dla mnie była to ona, choć to facet :D ) mogła stać się wszystkim – czyż to nie wspaniałe!!!
    Z pełnym żołądkiem też się nie da tego oglądać… (jestem po śniadaniu a ślinianki pracują wytrwale, kiedy oglądam Wasze kulinaria…
    Zdjęcia jak zwykle pokazują SZCZEŚCIE takie swojskie, domowe, zwyczajne… Calutka rodzina wpatrzona w Ninkę, mały skarb, rozbroiło mnie zdjęcie z małą na plecach babci… Wszystkim dzieciakom trzeba życzyć takiej miłości, troski i zainteresowania za strony najbliższych.
    Pozdrawiam Was, Kasia

    • Kasiu, bardzo dziękuję za Twoje ciepłe słowa. Tyle już zdjęć zrobiłem w tym domu, że na prawdę trudno mi jest pokazać coś inaczej. Skupiam się na emocjach i cieszę się, że dostrzegłaś to nasze szczęście. Szczęście, którego najwiecej dostarcza Ninka. Babcia kocha ją do szaleństwa i pozwala jej jeździć na plecach choć jest już na prawdę ciężka i nie jest to łatwe;-) Kochana Bożenka… Barbapapa to także moja ukochana bajka. Uwielbiam ją bo rozwija wyobraźnię i buduje w dziecku poczucie tego, iż każdy może być w życiu tym, kim zechce…. Dziękuję za Twoje odwiedziny i również przesyłamy serdeczne pozdrowienia!

  • Sylwia

    Od Waszej Prababci Basi poproszę receptę na długowieczność:)
    A swoją drogą wielopokoleniowość teraz rzadko możemy oglądać nawet w polskich domach…., dlatego tak bardzo cenię Wasze zdjęcia.
    Najbardziej podobają mi się obrazy z Panem Jezusem w tle albo na pierwszym planie. Nie do końca bowiem jestem przekonana, kto na tych zdjęciach gra tzw. „pierwsze skrzypce”. Wspaniale nawiązują do wielkanocnego cyklu.
    Wiosna idzie, czujecie:)?

    • Oczywiście, że czujemy wiosnę:-) Tak długo na nią czekaliśmy! Nareszcie będziemy mogli spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu, co po części jest receptą na długowieczność prababci Basi. Ona zawsze dużo pracowała w polu, co zostało jej do dziś. Już teraz szykuje się do upraw a na jednym ze zdjęć widać kiełkujące warzywa na parapecie na tle zimowego krajobrazu. Już wcześniej pisałem w komentarzu, że już ciężko mi złapać jakieś nowe spojrzenie wewnątrz tego domu i czekam na okazję do jakiś plenerowych sesji fotograficznych. Tym bardziej doceniam twoje ciepłe słowa o tym cyklu bo nie było łatwo coś nowego wyłapać. Motyw Jezusa wykorzystywałem już wcześniej i wciąż lubię wracać do tego pokoju, w którym wiszą te obrazy. Trafnie to zauważyłaś – świetnie się to komponuje z atmosferą Świąt. Cieszę się, że to widzisz…
      Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam wiosennie:-)

  • Baaaardzo osobiście. Kupuję to. Ulubione: „Zdjęcie z dziadkiem na kanapie” + „zioła” (!) + „fura” (klasa ten dach!) + „Nina zza krzesła b&w” :) Dużo tu „foodpornu” :) Wynika z tego, że ja „Lifenotes” chyba wolę w B&W, co nie oznacza oczywiście, że Twój kolor jest złY. Ostatnio jakoś „czerniebiele” u mnie w głowie. Super! Dobrze ci zrobiło odłożenie aparatu. Raz na jakiś czas trzeba tak robić.

    • Dzięki Paweł:-) Chyba na wyrost mi te miłe słowa napisałeś, zwłaszcza na Fejsie. Z tym B&W to jest tak, że czasami padam ofiarą swojej ambicji i na siłę staram się pokazać kolor, choć światło jest bardzo słabe i właściwie nic z tego sensownego nie wychodzi. Uzmysłowił mi to mistrz Tomaszewski, który powiedział na wernisażu zdjęć z Jawy o tym, że gdy tam przyjechał to nie było światła na kolor i szybko zdecydował się całość zrobić B&W. Też tak powinienem myśleć ale ja lubię kolor…. No i jest jak jest. Dzięki za odwiedziny i poklepanie mnie po pleckach:-)
      p.s.
      mam nadzieję zobaczyć Twoje zdjęcia jak wrócicie z Hiszpanii jak najszybciej:-)

  • Mat

    Great photo story. Did you take snow from your christmas photos? :) Best wishes

    • Hi Mat! No! This snow is real and not taken from any other story:-) This year’s winter doesn’t want to leave us alone. Quite hard to handle this situation… Anyway last two days was sunny and temperature raised up to +9 so we hope it’s over. Thank You for Your kind words and Your visit. Greetings to You fantastic Family!
      p.s.
      Your last posts just killed me. Again I realized that You must be some kind of magician. And Your film from Scandinavia made by GoPro …..just stunning!

  • Świetny reportaż. Taki szczery i nieprzelukrowany, a jednocześnie ze zdjęć emanuje ciepło rodzinne i prawdziwa radość. Widać, że mieliście wspaniałe święta.

    • Dzięki Żorżeto za odwiedziny i miłe słowa:-) Święta były super. Żal tylko prababuni, bo biedna ze złmaniem musi sobie teraz poradzić:-( no i ten śnieg niewiarygodny….. Mat z komentarza powyżej zapytał czy zdjęcia śniegu wstawiłem z poprzednich Świąt:-)))) Pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinę.

  • Sylwia

    Grzegorz, nie przepadam za Facebook, dlatego pozwoliłam sobie napisać tutaj kilka słów o cyklu „Jazz”. Świetne zdjęcia!!! Naprawdę. Pomyślałam sobie, że chciałabym mieć je w dużych formatach np. A3, w domu lub biurze. Rewelacja. Barwy niesamowite, najlepsze, jakie mogłyby być. Patrząc na nie słyszę jak ogarnia mnie jazz. Wpadam w inną czasoprzestrzeń. Jestem, ale tak, jakby mnie nie było.
    Dziękuję za te chwile.

    • Sylwia przede wszystkim wielkie dzięki za miłe słowa na temat zdjęć. Wkładałem w nie całe swoje serce. Żal, że brakuje już czasu na pracę w ciemni. Ale cóż, takie życie. A swoją drogą jeśli chcesz to mogę wykonać dla Ciebie wydruki A3 i będziesz mogła cieszyć oko w domu biurze i gdzie tylko sobie zażyczysz:-) Pozdrawiam serdecznie!!!
      p.s.
      Facebook musi być bo dzięki niemu dużo osób znalazło Lifenotes :-)