↑ top

Kraków żyje w nas…

1

1a 2 2b 3 4 5 6 8 9 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

Miałem nie pisać. Ostatnio mało mam do powiedzenia. Raczej patrzę niż opowiadam. Tak czasem jest.

Podróż do Krakowa była dla nas bardzo ważna. Czekałem na ten moment długo. Ania pewnie też. W planach koncert Michaela Buble i czas tylko we dwoje. Dla wielu to nic nadzwyczajnego. Dla rodziców małego dziecka to zazwyczaj luksus.

Przez ostatni czas zmagamy się z trudnościami w naszym życiu. Jesteśmy bardzo emocjonalnymi ludźmi i każde z nas silnie odczuwa emocje naszego związku. Są dni łatwiejsze, są dni trudniejsze. W życiu dwojga ludzi równowaga emocjonalna często chwieje się i kołysze jak drzewo na wietrze. Na swoim miejscu utrzymują go głównie silne i głębokie korzenie. Gdy dzieje się źle szukamy pomocy zewsząd. Jeśli tylko tej pomocy szukać chcemy. Wspólne wspomnienia, które nosimy w sobie bywają trudne. Poza wspomnieniami trudnymi jest całe bogactwo tych dobrych. Jeśli tylko chcemy o nich pamiętać.  Te złe mają moc destrukcyjną. Te dobre, uzdrawiającą, ożywczą i oczyszczającą. Staram się zawsze dawać szansę tym z nich, które zbudowały nas jako parę, jako męża i żonę. Nas jako jedność. Daję szansę tym zdarzeniom, które przywracają spokój i przepełniają mój umysł wiarą w przyszłość. Wspomnienia miejsc, wspomnienia słów. To wszystko może być naszym wielkim wrogiem lub naszym wielkim sprzymierzeńcem. A ja chcę walczyć i wewnątrz siebie buduję sojusz dobrych wspomnień. Pielęgnuję w sobie nasze korzenie.

Kraków zawsze był dla nas symbolem spokoju i ciszy. Symbolem bliskości i czułości. To taki sekretny ogród w którym czujemy się dobrze i bezpiecznie. Tym razem bardzo pomógł nam w trudnym momencie naszego życia. Dał nam piękną pogodę, dał nam wspólne przeżycia muzyczne, ciepłe wieczory i ciszę wewnętrzną. Postarał się. Kraków bardzo pomógł mi przypomnieć sobie jak bardzo kocham moją Żonę i jak bardzo pragnę z nią spędzić resztę życia. Mogliśmy tutaj spojrzeć na siebie inaczej niż na co dzień. Spojrzeć głębiej. Spojrzeć dłużej. I nikt nam w tym nie przeszkadzał. Znów moja Żona nauczyła mnie czegoś nowego. Przywróciła we mnie poczucie tego, jak ważne jest bycie sobą. Jak ważna jest prawda. Prawda o nas. Także ta, jak ważne jest aby nie udawać i nie pozwalać aby ktokolwiek odebrał nam szacunek do siebie samego. Abyśmy sami go sobie nie odbierali. Utrata poczucia własnej wartości może zniszczyć. Bo kiedy nie wierzymy w siebie, nie wierzymy w naszą przyszłość.

Kraków to wyjątkowe miejsce. Wyjątkowe także dla nas osobiście. Teraz rozumiem w pełni słowa, które kiedyś usłyszałem. Gdy wydaje Ci się, że już niczego więcej nie doświadczysz, zaczyna się kolejna długa wyprawa w nieznane. I jest Ci z tym dobrze.

Wrócimy do Krakowa jeszcze nie raz. Aby znów przeżyć siebie nawzajem, abyśmy mogli odpocząć, abyśmy mogli przeżywać jeszcze mocniej wzajemną miłość i bliskość. Już teraz czekam na następny raz.

A Wy? Macie swój Kraków, który żyje w Was???

  • Ann

    Jakie to piękne… I obraz i dźwięk Twoich słów…Kraków ,Łomianki …Nowy Jork …byle razem Kochanie

  • Anette

    Kraków jak nie Kraków na zdjęciach ;) Śliczne zdjęcia ;)

  • Piękna ta Wasza podróż. I w zdjęciach i w słowach. Ja Kraków mam na co dzień a zawsze zachwycam się nim na nowo. Pozdrawiam!

    • Bardzo dziękuję za Twoje słowa Bellove. Szkoda, że mamy do Krakowa spory kawałek drogi. Bywalibyśmy częściej.

  • Agnieszka

    Krakow to moje miasto, wiec zawsze jest i bedzie dla mnie wazny :)
    Wszystkie miejsca rozpoznalam na zdjeciach z przyjemnoscia ;)

  • Praline

    Twoje słowa są bardzo aktualne i dla mnie. W trudnych wyborach, decyzjach jestem w Krakowie. Gubię się w nim pośród detali, a Ty tak celnie je „wyciągnąłeś” na światło dzienne. Podróżuję tramwajami drogami bliskich mi osób, próbując w ten sposób poznać ich prawdę o sobie. Dziękuję Ci za ten post!

    • I ja również dziękuję za Twój komentarz. Cieszę się, gdy moje fotografie wywołują głębszą refleksję.

  • Monika

    jestem tym szczęśliwcem, który ma go na co dzień :) I bardzo mi z tym dobrze. Pozdrawiam najcieplej.